czwartek, 26 kwietnia 2012
Życie jest walką z Robakami
No to miałem szczęście uczestniczyć w sztafecie samochodowej przewożącej pierwszą partie Robaków do siedziby Luxów.
Płyta nie dość że ma super kompozycje to jeszcze wydana jest pięknie.
Zachęcam do kupna poprzez Allegro w najniższej rynkowej cenie,ale tylko przez sklep Luxtorpedy.
Pierwsze 1000 sztuk z autografami.
Poniżej moja walka z hordą Robaków. Zostałem nimi przygnieciony ale dałem radę się uwolnić.
sobota, 21 kwietnia 2012
Robaki, Robaki, Robaki
Blisko rok temu wybiegłem sobie na przebieżkę aby posłuchać na spokojnie debiutanckiej płyty Luxtorpedy. Tak naprawdę solowego projektu Licy bo reszta muzyków pozostawała w cieniu.
Po upływie tych kilkunastu miesięcy ten projekt solowy stał się zespołem. Wiadomo, że Lica jest nadal motorem napędowym ale reszta muzyków nie jest wypełniaczem na scenie lecz istotnym elementem układanki.
Ten skład po zagraniu kilkudziesięciu koncertów od kwietnia do grudnia wypracował swój styl, nabrał pewności siebie i postanowił ponownie podzielić się ze światem nowymi pomysłami.
Jedynka stała się pewnego rodzaju odświeżeniem muzycznej sceny. Połączyła świetne teksty z fajna muzą . Był to ożywczy wiaterek na zatęchłej polskiej scenie.
Dwójka nosząca nazwę Robaki to już jednak tornado. Bez skrupułów miażdży zmysły zmuszając umysł do refleksji.
Mamy tu 12 nowych kompozycji.
Płytę otwiera „Pies Darwina”. Kawałek składający się z trzech muzycznych części, dość zaskakujący ale podejrzewam, że będzie koncertowym killerem. Prosty refren, który będzie mogła krzyczeć publika z ciekawą wyliczanką Licy, którą podsumowują słowa „ nie wierzę w nic co pochodzi od tego który nas dzieli i szkodzi” . No i Hans na koniec wrzucający swe trzy grosze „ jakim prawem chcesz mnie sądzić zostaw drzazgę w moim oku, moim ludzkim prawem błądzić, wszelkie sądy zostaw Bogu”
Kolejna Serotonina ze świetnym gitarowym riffem i mocarnym basem Kmiety.
Amnestia – tekstowo i muzycznie przeżuwa i wypluwa wnętrzności. „ Pokonana bestia, amnestia, recydywa na kolanach wychodzi z piekła. „ Jeden z najlepiej zaśpiewanych kawałków przez Hansa. Jak usłyszałem pierwszy raz w studio wokale to szczęki z wrażenia nie mogłem znaleźć.
Wilki dwa- kawałek, który instrumentalnie powalił mnie na kolana. Niesamowita ballada. Potencjalny radiowy hit.
Tu i Teraz – kto pamięta czasy Infernal Connection Acid Drinkers odnajdzie w tym kawałku cos dla siebie.
Znane z koncertów Raus, Fanatycy i Mowa Trawa nabrały nowej jakości. Zagrane z niesamowitą mocą. Na plus zmiana gitar w Mowie –dzięki czemu stał się mniej Slayerowaty.
Gimli – kontynuacja tekstowa Od zera z jedynki. Świetny tekst o relacjach damsko – męskich w domu . „ wzrokiem uciekasz jak się mijamy we własnym domu pokonany..”
Tajne znaki – autystyczny 2. Tak został nazwany przed tym co zrobiono z niego na płycie. Dawno morda mnie się tak nie śmiała na piosence jak przy odsłuchu tego kawałka. Rewolucyjne podejście do wokalu. Tekst prosty a zarazem prawdziwy do bólu.
Hymn – jeden z potencjalnych hitów i prawdopodobnie singli z płyty. „ wiara, siła, męstwo to nasze zwycięstwo”. Prosty napisany dla zespołu rugbystów na wózkach Balian.
No i Robaki. Ulubiony kawałek moich dzieci. Nie dlatego, że prosty i skoczny lecz ze względu na refren. Tekst mocny „ prędzej czy później w swej sprawiedliwości po równo wam i nam oddzielą mięso od kości”
Tak jak pisałem czuć, że ta płytę zrobił zespół. Świetnie współpracująca sekcja. Rewelacyjny Krzyżyk grający na 100 bez metronomu, wycinanek, wklejanek. Żadne komputery lecz żywa perkusja. W końcu słychać bas i niedocenianego Kmietę. Szczególnie słychać jego wkład na wersjach instrumentalnych. Czasem chce się wyciszyć gitary bo to co gra na basie to mistrzostwo świata. Drężmak także nabrał pewności siebie,tak sądzę, nowa gitara brzmi soczyściej. No i Hans. Tutaj dopiero można powiedzieć, że zaśpiewał. Jedynka była odśpiewana. Nie był do końca jeszcze wklejony w zespół. Tutaj czuć jego zespolenie. Niesamowicie ubarwił utwory swoimi wokalami.
Nic tylko zamawiać. Od 30 kwietnia na allegro czeka 1000 szt. z autografami ,a od 9 maja w każdym dobrym sklepie muzycznym Robaki zaatakują.
czwartek, 23 lutego 2012
rockwoman pełną gębą
Dzisiaj córka w sklepie wypatrzyła cudo zwane mikrofonem. Brzydkie, ale przypomina trochę profesjonalny sprzęt.
Ostatnio udając Hetfielda chciała abym jej zakupił mikrofon bo gitara to już za mało.
Dzisiaj były dwa wcielenia. W podkładzie Luxtorpeda oczywiście. Wcielenie z gitarą to wujek Lica po odłożeniu gitary Hans.
No cóż - mam nadzieję,że wyrośnie i będzie chciała śpiewać jak Bartosiewicz;)
wtorek, 31 stycznia 2012
rockowa inicjacja córki
No i stało się. Córka załapała na całego rockowego bakcyla. W sobotę, w Słupcy grała Luxtorpeda. Jako, że to tylko 80 km. od miejsca zamieszkania postanowiłem pojechać samochodem. Rzuciłem luźno czy córka też nie chce sie przejechać a ona zareagowała bardzo entuzjastycznie.
Zapakowaliśmy się w samochód i udaliśmy w wyznaczonym kierunku. Dotarliśmy na koniec próby gdzie usłyszeliśmy HYMN - niegrany jeszcze kawałek instrumentalny. Jednak poziom decybeli był zbyt mocny jak na 3,5 letnią osobę.
Jednak jako troskliwy ojciec pomyślałem o tym wcześniej i od wujka Tomka załatwiliśmy słuchawki, które wygłuszały dźwięk do mocy strawnej dla młodego ucha.
Prawie cały koncert spędziła na "barana" krzycząc, klaszcząc i machając rękoma. Ostatnie 3 numery zmęczona spędziła siedząc i grając na gitarze kopiując zagrywki Licy Drężmaka i czasem Kmiety.
Ostatnim kawałkiem był Autystyczny gdzie znowu poderwała się i szalała na całego. Gdy wróciliśmy do domu okazało się, że ma gardło zdarte nie gorzej niż ojciec.
Pierwsze pytanie na drugi dzień brzmiało - "Kiedy idziemy na koncert?"
Odpowiedź prosta. 11 lutego Luxy grają w Poznaniu. Jesteśmy obowiązkowo;)
A żeby nie było to wklejam fragment koncertu granego dzień później w Warszawie. to żadne pitu-pitu rodem z dziecięcych płyt lecz rasowa, ciężka muza.
czwartek, 22 grudnia 2011
się chyba ucywilizowałem
Zeszłej zimy obojętnie jaka była temperatura wracałem do domu z pracy albo rowerem, albo biegnąc. Pierwsza opcja zajmowała mi 30-40 minut druga godzinę lub godzinkę z minutami. Wszystko zależało od temperatury i opadów. Wiadomo, że przy -20 jedzie się wolniej niż przy -5.
W tym roku dojazd do pracy zajmuje mi 15-20 minut. Wsiadam w auto i w zależności od korków, świateł, przyczepności na drodze poruszam się z mniejszą lub większą prędkością.
No i jedyne co mnie zaczęło przeszkadzać to temperatura. Jak poginałem siłą własnych mięśni praktycznie żadna mi nie przeszkadzała.
Wychodzę wczoraj rano do auta, rozpoczynam skrobankę szyb, ( nie posiadam tam przenośnego gabinetu ginekologicznego ), i myślę " Kurwa, ale zimno". Tak, i mnie się zdarzy zakląć.
Wsiadam do samochodu, patrzę na przyrządy pokładowe a tam -3.
Się ucywilizowałem.
środa, 14 grudnia 2011
Proste i tanie rozwiązanie.
Przesyt, przesyt i jeszcze większy przesyt. Mnóstwo zabawek, mnóstwo wydanych pieniędzy. Większość leży i się kurzy już po 5 minutach od pierwszego zauroczenia.
A tu nagle na zakupach przedświątecznych znalazłem prosty, piankowy miecz za 7 zł. Zakupiłem 3 sztuki aby nie było kłótni kto ma się teraz pojedynkować.
No i po kilkanaście razy dziennie sięgamy po miecze i odbywamy wesołe pojedynki. Zabawy jest co nie miara a i wraz z upływem czasu staja się one bardziej widowiskowe, pełne obrotów, młynków i szybkich uderzeń.
Dzieci odgrywają Edmunda a ja zostałem okrzyknięty Kaspianem. Opowieści z Narnii to naprawdę pełna dobrych wzorców lektura.
Kolejny raz minimalizm i prostota wygrały z tysiącami bajerów.
wtorek, 22 listopada 2011
Jak powstają Robaki..
Dzięki pewnym zaistniałym okolicznościom znaleźliśmy się z dziećmi w Małym Studio, w Puszczykowie, gdzie Luxtorpeda nagrywa nowy album Robaki.
Dzieciaki szczęśliwe na maxa bo mogły zobaczyć ulubionych wujków Tomka I Roberta. Ja zobaczyłem jak powstaje, mam nadzieję, najlepsza płyta przyszłego roku. Na razie, z tego co słyszałem, zapowiada się naprawdę ciekawie.
Wujek Robert pokazał dzieciakom parę patentów gitarowych
Potem w studio Kinga zaśpiewała Autystycznego przy akompaniamencie Wujka
Zagrała parę riffów na nową płytę
I na koniec dostała oryginalną kostkę luxtorpedową, autograf i płytę Arki Noego "Pan Krakers". Kurka, fajnie być dzieckiem i mieć rockowych Wujków;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






